piątek, 18 sierpnia 2017

Gulasz warzywny z bobem i marynowanym tofu

Ten przepis jest z serii"co zalega w mojej lodówce"
Zalegał bób zamrożony /tegoroczny/,kabaczek trochę przywiędnięty,marchewka i tofu które marynowało się od kilku dni.
Skład takiego dania jest dowolny ilość składników też -jak kto lubi.
Przy okazji podam przepis/znaleziony w sieci/ na marynatę do tofu -polecam.


Marynata do tofu :6 łyżek soku z cytryny,3 łyżki wody z domowych ogórków kiszonych,mała łyżeczka soli lub wg uznania,2 łyżki płatków drożdżowych,2 ząbki czosnku,szklanka oleju.
Skladniki porządnie zmieszać w pudełku do żywności aż powstanie emulsja i włożyć pokrojone w kostkę tofu  naturalne.Trzymać w lodówce

Gulasz warzywny z bobem i tofu

Na rozgrzany olej  z odrobiną wody wrzucić pokrojoną cebulę,kabaczek lub cukinia ,marchewkę w plastry i ugotowany i obrany bób.Posypać ulubionymi ziołami /u mnie zielona czubrica,dodać rozgnieciony czosnek ,przykryć naczynie i dusić ok 20 min.
Do poduszonych warzyw włożyć wyjęte z zalewy i pokrojone w grubą kostkę tofu .
Chwilę podgrzać i sprawdzić smak potrawy ,ew.doprawić.
Gotowe -zajadać z ryżem lub z makaronem albo z pieczywem.
Pyszne ,sycące danie
Smacznego !


7 komentarzy:

  1. Ależ to pysznie wygląda! Uwielbiam bób :)
    https://rankiemwszystkolepsze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Soja nadaje się do jedzenia tylko po mocnej fermentacji, właściwie większość ludzi nie powinna jeść niefermentowanej soi... A bób super, uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tofalario, ale że tofu też nie??? A takie jest rozpowszechnione w Azji! I ja też uwielbiam - od czasu do czasu.

      Usuń
    2. Tofu nie. Tam nie ma fermentacji, przeczytaj np. tutaj o procesie produkcji: http://www.lunter.com/pl/produkcja-tofu-marki-lunter/
      Fermentacja: miso, natto, sos sojowy (i tu znowu: tylko naturalnej fermentacji czyli taki droższy, japoński).
      O szkodliwości niefermentowanej soi pisze trochę Katz w „Sztuce fermentacji” na stronie 423.
      Myślę, że jak w przypadku wielu innych produktów, znaczenie ma ilość i od zjedzenia kostki tofu nikt się nie rozchoruje. Tym nie mniej osoby np. z problemami z tarczycą czy w ogóle hormonalnymi powinny trochę poczytać o soi, czy na pewno jest dla nich wskazana.

      Usuń
    3. Tu jeszcze przepis na domowe tofu - gdzie tu jest fermentacja? http://ulicaekologiczna.pl/przepisy/zrob-sobie-tofu

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. No tak, o tym, że tofu nie powstaje w wyniku fermentacji to ja wiem. Ale jakoś tak łudziłam się, że jest lekkie i pożywne...
      Na szczęście nie jadam go jakoś szczególnie często, a od czasu do czasu - co mnie nie zabije, to mnie wmocni, mam nadzieję :D

      Poprzedni komentarz usunęłam, bo narobiło mi się tyle literówek, że stał się nieczytelny, he he :)

      Usuń